poniedziałek, 12 maja 2014

#1 IMAGIN Z CAŁYM ONE DIRECTION

Cz1.
6 lat temu chciałaś popełnić samobójstwo ale nie udało ci się ponieważ znalazł Cię twój ojciec,nigdy nie chciałaś wracać do tego cholernego dnia i do tego co chciałaś zrobić.
Któregoś dnia siedziałaś sama w domu, byłaś do tego przyzwyczajona,twoi rodzice siedzieli do późna w
pracy lub byli na jakiś pieprzonych zebraniach których nie cierpiałaś.Czekałaś na przyjaciółkę która długo się nie pojawiała, w końcu usłyszałaś dzwonek do drzwi, małym krokiem podeszłaś do
nich i je otworzyłaś, lecz przed drzwiami nie stała twoja najukochańsza przyjaciółka tylko jakiś
wysoki i dobrze zbudowany dorosly mężczyzna.Chciałaś zamknąć drzwi ale facet stojący przed drzwiami przytrzymał je nogą.
M-boisz się mnie ?
Ty-czego chcesz? po co mnie znów nachodzisz?
M-ty już dobrze wiesz czego chcę!
W tym momencie pojawiła się twoja przyjaciółka ze swoja mamą.
Ty-Dzień dobry pani, hej [I.P]
K-dzień dobry słoneczko, jest może twoja matka?
Ty-nie nie ma jej.
Mężczyzna popatrzył się na mamę twojej przyjaciółki po czym odszedł bez słowa.
K- nie wiesz kiedy wróci?
Ty-nie wiem, jeśli ma dużo papierkowej roboty to wróci wieczorem albo jutro rano albo po południu, ale mogę do niej zadzwonić.
K-byłabym ci bardzo wdzięczna.
Zaprosiłaś twoją przyjaciółkę i jej matkę do środka po czym wzięłaś swój telefon i wybrałaś numer do twojej mamy.
Ty- halo?mamo słuchaj bo [i.m.t.p] chciałaby z tobą porozmawiać i pyta się kiedy wrócisz.
M-powiedz jej że wrócę z ojcem jutro ok 20:00 ,pa pa.
Twoja matka się rozłączyła a ty przekazałaś wiadomość matce twojej przyjaciółki.

K-aha dziękuje, słuchaj a może byś nocowała dziś u nas co? [i.t.p] się na pewno zgodzi.
[i.p]-jasneee że [t.i] może spać u nas!
K-więc ja przyjadę po was o 19:30.
Ty i Twoja przyjaciółka- okej! pa pa!
Mama twojej przyjaciółki wyszła z domu a wy zaczęłyście oglądać tv po czym twoja przyjaciółka zapytała:
Co to był za mężczyzna?
Ty-nikt ważny, 
[i.t.p]-ale on wyglądał na strasznie nie miłego!
Ty-nie był groźny, nie musisz się go bać.
Po tej krótkiej rozmowie poszłaś z przyjaciółką do twojego pokoju się spakować, chwilkę tam pogadałyście i zeszłyście na dół.
Wybiła 19:30 i pod twoim domem czekała już na was mama twojej przyjaciółki.
Po 30minutach byłyście już w domu twojej przyjaciółki.Długimi,prostymi schodami poszłyście
do pokoju [i.t.p]. Tam miałaś już swoją pułeczkę ponieważ często nocowałaś u niej.
Po rozpakowaniu zeszłyście na dół na kolacje, a po niej pomogłyście pani [i.m.t.p] posprzątać a po tym usiadłyście w salonie i oglądałyście telewizję.
Ty-ej a gdzie zgubiłaś brata?
[i.t.p]- jest na mieście z Davidem a jak nie to pewnie siedzą w jakimś pubie, a co?
Ty-nie no tak się pytam
[i.t.p] -aaa okej.
Spać poszłyście ok 2:30 w nocy a ty obudziłaś się już o 7:00 rano,byłaś strasznie nie wyspana,znów męczyły cię koszmary sprzed sześciu lat.Schodząc schodami rozmyślałaś czemu nie mogłaś urodzić się w rodzinie w której rodzice by cię wspierali i kochali,weszłaś w końcu do kuchni.
K-dzień dobry skarbie!
Mama twojej przyjaciółki często na ciebie tak gadała.
Ty-dzień dobry.
 usiadłaś na krześle.
K-może chcesz coś zjeść,ostatnio zauważyłam że strasznie schudłaś?
Ty-nie dziękuje, to przez diete mamy.
K-diete?
Ty-tak, moja mama stwierdziła ze kobiety z naszej rodziny powinny mieścić się w rozmiarze 36.
K-a jaki masz teraz rozmiar jeśli moge spytać?
Ty- 38, ale ja lubię swoją figurę.
K-to jest nie normalnie, twoja matka chyba na głowę upadła! dziś z nią porozmawiam jak wróci!
A tym czasem [i.m.t.p] postawiła przed tobą talerz z kanapkami, mleko, płatki i
herbatę.
K-jak wrócę to mam nadzieję ze to zjesz.
Kobieta uśmiechnęła się do ciebie i wyszła z domu, a ty zaczęłaś jeść śniadanie,lecz po chwili
usłyszałaś dzwoniący twój telefon, nie zwracając uwagi na to kto dzwoni odebrałaś.
Ty-halo?
[i.t.p]- gdzie ty jesteś?
Ty-u ciebie w kuchni!
[i.t.p]- czekaj zaraz zejdę do ciebie!
Rozłączyłaś się a po 3min zeszła do ciebie twoja przyjaciółka,która usiadła na przeciwko ciebie i zaczęła jeść jedną z przepysznych kanapek.
Ty-kochana, pomożesz mi?
[i.t.p]-jasne że tak ale w czym?
Ty- powiedziałam twojej mamie że wczoraj oglądałyśmy w nocy horror i miałam przez to koszmary.
[i.t.p]-jasnę pomogę...znów miałaś te koszmary? [t.i] co sie  z tobą dzieje? 6 lat temu zmieniłaś się,nie jesteś sobą, zamkłaś się w sobie.
Ty chciałaś coś powiedziec ale do kuchni wszedł brat twojej przyjaciółki który wziął jedną z kanapek i usiadł koło was.
Rozmawialiście o wszystkim i o niczym, aż w końcu dostałaś smsa. Miałaś nadzieję ze to od operatora sieci albo od rodziców... ale treśc smsa brzmiała: "pilnuj swoich rzeczy ślicznotko", Ździwił cię ten sms ale nic nie zrobiłaś po prostu schowałaś telefon do kieszeni i kontunuowałaś rozmowę, po śniadaniu posprzątaliście i poszliście się przebrać,ty się spakowałaś.
Ok 12:00 mama twojej przyjaciółki, jej brat no i ona pojechali cię odwieźć do domu pod którym byliście o 12:30.
Gdy stanęłaś przed dużymi czarnymi drzwiami i schwyciłaś za klamkę, zdziwiłaś się bo drzwi były otwarte a dałabyś sobie ręke uciąć że je zamykałaś więc pomyślałaś że to ogrodnik albo twoi rodzice ale gdy weszlaś do środka...ujrzałaś porozrzucane rzeczy, popalone zdjecia a na lustrze widniał napis" i tak cię dopadnę maleńka", rozpłakałaś się a za tobą wbiegła twoja przyjaciółka,jej brat oraz mama.
Brat twojej przyjaciółki poszedł sprawdzić resztę domu, twoja przyjaciółka zadzwoniła po policję a mama twojej przyjaciółki czekała na policje.
Ty poszłaś po woli po schodach w stronę twojego pokoju, lecz przed nimi zatrzymał cię brat [i.t.p], nie wchodź tam lepiej,nie radze.
Ty-czemu? odepchłaś chłopaka i weszłaś do pokoju ale stanęłaś jak wryta a łzy spływały ci po oczach.
Na ścianach widniały napisy " znajdę cię", zabije, policzymy się jeszcze itp.
Wybiegłas z pokoju i zamkłas się w łazience, z szafki wyciągłaś żyletkę i zrobiłaś sobie kreskę z której pociekła krew.Chciałaś zrobić kolejne cięcie ale do łazienki weszła mama [i.t.p].
K-dziecko! Kobieta wzięła cię za nadgarstek i po woli podniosła po czym zeszłyście na dół. Mama [i.t.p] opatrzyła ci ranę. Policja przyjechała po 5minutach, ty siedziałaś na sofie cała zapłakana a obok ciebie stał policjant razem z twoją przyjaciółką i jej mamą.
Po 15min przyjechali twoi rodzice i po mimo tego że byłaś ich córką nie podeszli do ciebie.
Tm(twoja matka)- coś się stało? coś zginęło?
To(twój ojciec)- coś drogocennego zginęło?
wszyscy patrzyli na twoich rodziców jak na idiotów.
P(policjant)- oprócz kilku rzeczy państwa córki nic nie zginęło.
Tm- *podeszła do ciebie razem z twoim ojcem*- cholera [t.i] znów chciałaś popełnić samobójstwo? jak mogłaś pozwolić na włamanie!
twoja matka zaczęła na ciebie się drzeć a ty wyszłas z domu i udałaś się do parku, usiadłaś tam na ławce.
Do domu wróciłaś o 23:00, twoi rodzice już spali więc ty poszłaś do łazienki wziąć prysznic i przebrać się w piżamę po czym poszłaś spać,zasnęłaś o 24:36.

Cz2.
Rano wstałaś o 8:00, szybko spakowałaś do walizki rzeczy które nie ucierpiały po wczorajszym włamaniu.Ty ubrałaś się tak: http://static.faslook.com/cache/2c/6a/2c6a668039e40596a4ed7d3c0394f3b1.jpg .
Wzięłaś swoją walizkę i zeszłaś na dół, tam stał jakiś facet rozmawiający z twoimi rodzicami.
M-jestem prywatnym detektywem,wynajęło mnie pewne małżeństwo, ale chciałbym rozmawiać z pańską córką.
Ty-yyy to ja  a o co chodzi?
M-wszystkiego dowiedz się na komendzie.
Po 10minutach przyjechała policja i zakuła twoich rodziców w kajdanki a ty wzięłaś swoją walizkę i razem z panem detektywem pojechaliście na komendę na której byliście po 15min.
Ty- no więc czemu mnie tu przywieźliście? i dlaczego moi rodzice siedzą w wiezieniu?
M-  [i.t.m oraz i.t.o ] nie są twoimi rodziciami.
Ty-jak to?
M-gdy miałaś roczek to twoja biologiczna matka pojechała z tobą na zakupy, a że ty wtedy spałaś w wózku to twoja mama zostawiła się na chwilkę pod sklepem warzywniczym. W między czasie gdy twoja mama weszła do sklepu to własnie [i.t.m oraz i.t.o ]  podeszli do ciebie i cię porwali.
Twoi biologiczni rodzice zgłosili porwanie na policje, szukaliśmy ciebie przez te wszystkie lata.Państwo którzy cię porwali to zmienili twoje dane i przylecieli z tobą do Polski.
Ty-a kiedy poznam swoich biologicznych rodziców?
M-jutro masz samolot!
Ty-jutro?
M-tak bo mieszkasz w UK.
Ty-oo...
Po 30min detektyw odwiózł cię do domu [i.t.p] tam wszystko im opowiedziałaś.

Cz3.
Rano wstałaś o 8:00,poszłaś do łazienki wziąć prysznic i przebrać się.Ubrałaś się w: http://static.faslook.com/cache/ab/73/ab73b7cdf24f00f36e4836c3b9a58516.jpg po czym zeszłaś na dół gdzie czekała już twoja przyjaciółka,jej brat i ich mama. Zjadłaś sobie płatki z mlekiem po czym wzięłaś walizkę i w czwórkę poszliście do samochodu [i.m.t.p] , na lotnisko jechaliście jakieś 40minut, na miejscu czekał już na ciebie prywatny detektyw. Porzegnałaś się z twoją przeyjaciółką,jej mamą i bratem i poszłaś do detektywa który miał na imię Cliford. Po 1h siedziałaś już z panem Clifordem w samolocie w którym próbowałaś się dowiedzieć wszystkiego na temat twoich biologicznych rodziców.Po 5h lotu okazało się że jesteście w Anglii, następnie pojechaliście texówką pod twój nowy dom, a gdy przed nim stanęłaś pomyślałaś że znów są bogaci rodzice którzy nie będą mieli czasu dla ciebie, ale gdy weszłaś do środka...
zobaczyłaś czyste,duże mieszkanie urządzone bardzo nowocześnie,na przeciwko ciebie były długie,polakierowane schody.Po krótkim wzrokowym obejrzeniu mieszkania na dole, spostrzegłaś bardzo elegancką kobietę, ubraną w kremową sukienkę i czarne buty na lekkim obcasie.Owa kobieta przypominała ci kogoś, a jak się potem okazało była to twoja biologiczna mama.
M-chodź skarbie, pokaże ci twój pokój.
Ty-dobrze
Twoja rodzicielka otworzyła Ci drzwi,gdy tam weszłaś ujrzałaś pokój w kolorze kremowym.Na przeciwko drzwi było okno a obok niego stało łóżko.
Na przeciwko łóżka stała wielka szafa z lustrem.
Byłaś zachwycona widokiem twojego pokoju.
M-podoba ci się pokój ?
Ty-jasne że tak
M-za 30minut jest kolacja,zejdź na doł to poznasz brata i tate.
Ty-okej
Twoja mama zeszła na dół a ty rozpakowałaś walizki i się przebrałaś.
Ubrałaś się w to: http://static.faslook.com/cache/50/b3/50b3b7b84760960e31c4b31f1be96f39.jpg (bez torby) i zeszłaś na dół.
Ty-gdzie tata i brat?
M-brat jest u siebie w pokoju a tato jest w łazience na dole, zaraz przyjdą.
Ty-okej, a mogę ci pomóc w czymś mamo?
M-tak, weź szklanki i zanieś je do jadalni na stół.
Ty-okej
Wzięłaś tacę ze szklankami i zaniosłaś to na stół do jadalni po czym usiadłaś tam przy stole.
Po 15minutach przyszedł twój tata i brat. Nie mogłaś w to uwierzyć! twój brat to Liam Payne z One Direction! byłaś szczęśliwa.
Przy kolacji dużo rozmawialiście itp.
Ty-jak ja mam na imię?
M-masz na imię Maggie
Ty-i nazywam się Payne?
M-tak
Liam-witaj w domu siostrzyczko
Ty-witaj bracie,a więc ty mamo masz na imię Karen a tato ma na imię Geof ,tak?
M-tak skarbie
Liam-czy ty Maggie jesteś naszą fanką?
Ty-no raczej że tak!
Liam-ha ha okej, mam siostrę directionerke! i to mi się podoba!
Ja-haha okej
M-dzieci my z tatą wychodzimy a wy macie być grzeczni.
Ty-dobrze
Liam-oczywiście będziemy grzeczni
T-tylko nie rozrabiajcie
Liam-tato jestem już dorosły a Maggie rozumie to że nie mamy rozrabiać.
T-my z mamą wychodzimy
Ty-miłej zabawy
Liam-miłej zabawy
Wasi rodzice wyszli a wy zostaliscie nadal w jadalni.
Liam-wiesz robię twitcama z chłopakami na tt więc ty też będziesz.
Ty-Liam, ale zobacz jak ja wyglądam
Liam-no dobrze wyglądasz
Ty-okej...
Liam-o 18:30 przyjdę po cb do twojego pokoju ok?
Ty-ok
Liam-ktoś dzwoni do drzwi, otworzysz?
Ty-jasne
Poszłaś otworzyć drzwi a tam stała 4/5 One Direction,zaprosiłaś ich do środka.
Liam- chłopaki to jest moja młodsza siostra Maggie.
H-hej
Li-hejka
Lou-heej
Z-siemka
Ty-hej
Liam-no to o 18:30 twitcama zaczynamy
H-no tak,a ta ślicznotka będzie z nami?
Liam-Harry! tylko nie próbuj zarywac do niej!
H-ha ha ha a skąd wiesz może juz ją jakoś oczarowałem?
Liam-oj Harry Harry...
Chłopacy poszli na górę do Liama pokoju a ty poszłaś do twojego pokoju, zalogowałaś się szybko na skypa i połączyłaś się z twoją przyjaciółką.
Ty-hej!
[i.t.p]-hej! opowiadaj co tam słychać!jak tam nowy dom? jak rodzice? masz rodzeństwo?
Ty-dom jest duży,zadbany i super! rodzice są też super! tak mam starszego brata!
[i.t.p]-to super
Ty- weź wejdź na twittera ok?
[i.t.p]-po co?
Ty-1D będą robić twitcama
[i.t.p]-skąd wiesz?
Ty-no bo wiesz...
w tej chwili nie dokońvczyłaś bo do pokoju wszedł Liam
[i.t.p]-czy...czy to jest ...Lia...Liam Pay...Payne?
Liam-tak to ja! czesć! porywam twoją koleżankę!
Ty-ja jestem jej przyjaciółką
Liam-no to przyjaciółkę
[i.t.p]-a jak masz teraz na imię?
Ty-Maggie jestem!
[i.t.p]-fajnie
Ty-dobra nie gadaj wbijaj na tt
[i.t.p]-okej
Wylogowałaś się z skypa po czym wyłączyłaś laptopa i z Liamem poszłaś do jego pokoju.
Ty-wiesz Liam ja się tam chyba nie pokaże
Liam-pokażesz
H-no właśnie
Lou-weź Liam włączaj tego twittera i rób twitcama!
Li-już no ...
*10min później Liam zalogował się na tt i rozpoczął twitcama*
Li-mam!
H-no nareszcie!
Li-czesć wam! już na wstępie chciałbym wam przedstawić moja zaginioną siostrę...
Ty podeszłaś niepewnie do biurka Liama na ktorym stał laptop.
Li-a więc to jest Maggie, w skrócie Meg.
Ty-hejka!
Li-jeśli możecie to piszcie do niej po Polsku
Ty-nie trzeba,w Polsce chodziłam na korki z angielskiego i w szkole miałam 6 na koniec z angielskiego także dam sobie radę.
Li-okej
Twitcam trwał 3h. W czasie twitcamu odpowiadaliście na pytania,wygłupialiście się itp.
Byłaś w siódmym niebie, siedząc ze swoimi idolami w jednym pokoju.
O 21:00 Harry,Louis,Zayn i Niall porozchodzili się do swoich domów. ( Ty i twoja rodzina mieszkaliscie w Londynie).
*Ty i Liam siedzicie w salonie oglądając tv*
Ty-Liam było super!
Liam-wiem
Ty- Ja spadam spać, chcę się wyspać
Liam-okej
Poszłaś na górę do łazienki,wzięłaś prysznic i poszlaś do swojego pokoju gdzie szybko zasnęłaś bo ok 22:00.Liam poszedł spać kilka minut po tobie a wasi rodzice do domu wrócili o 23:00 ( bo o 22:57 zeszłaś do kuchni napić się mleka).

Wszystko skończyło się jak w bajce,ty poznałaś swoich biologicznych rodziców i brata.Teraz miałaś kochających i wspierających rodziców tak samo też brata.














Mam nadzieję ze imagin sie podoba. 
Teraz musze napisać imaginy z każdym z chłopców ale jeśli dostanę wene na pisanie xD xD
/Najla Tomlinson

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz